Witaj, Wiosenko!

1-DSC_0086-001

Mogłoby się wydawać, że nadejście wiosny w tym miejscu to nic nadzwyczajnego – dzień jak każdy inny, szara rzeczywistość, my i tak cały czas zamknięte. Jednak ta pora roku jest magiczna nawet w tym miejscu. Gdy otwieramy oczy rano i widzimy pierwsze promyki słońca zaglądające do nas przez kratki od razu dzień zaczynamy z uśmiechem na buziach – żyć się chce. Nawet oddziałowa nie wkurza tak bardzo ;). Po prostu słonko nadaje nam chęci do życia. Nasza cela od rana tętni życiem: poranna kawka, toaleta, pranko, wszystkie czynności wykonujemy z chęcią, nie tak jak w zimowy ospały poranek. Z niecierpliwością czekamy na spacerek, by móc wygrzać się na słoneczku. My nie cierpimy na przesilenie wiosenne – WIOSNA NAS USKRZYDLA.

Miśka, Kaczi, Magda

Wybory

1-wybory

Wybory – powoli się zbliżają. Kandydaci wystawieni i co? Na kogo zagłosować? Chciałabym oddać głos na kogoś, kto zrobił już coś dobrego w trakcie swojej kariery politycznej. I ma plany no to, żeby Polska była lepszym krajem. Czy partia ma dla mnie znaczenie? Chyba tak, ale nie chciałabym oddawać swojego głosu biorąc tylko pod uwagę to, żeby nie wygrała partia, z której ideologią się nie zgadzam. Uświadomiłam sobie, że nie wiem nic konkretnego na temat przyszłych planów ani planowanych osiągnięć kandydatów. Oglądam wiadomości i widzę na razie jak jedni drugich obarczają winą za niepowodzenia i nieprzemyślane decyzje. Zamiast konkretnych planów słyszę tylko dobre chęci polityków. Mając tylko to – jak mam zadecydować kogo wybrać? Czemu nie ma podsumowań i rozliczeń tego, co robią konkretnie politycy i tego, czego nie robią? A może są, a ja o tym nie wiem? Chciałabym wiedzieć to wszystko o ludziach, których wybieram, po to by prowadzili mój kraj do większego rozwoju, lepszego bytu. Ale jak to zrobić? Jak przesiać sieczkę, którą oglądam w TV i odnaleźć konkrety? Jak mam wybrać? Chcę zagłosować, ale na kogo? Jak być świadomym wyborcą?

Monika

 

blog eWkratke w konkursie na najlepszy blog 2014 roku

Drodzy Czytacze eWKratke!
Startujemy w konkursie Onetu na najlepszy blog 2014 roku
w kategorii Życie i społeczeństwo.
Jeśli nas lubicie, głosujcie. 
Redakcja

eWkratke – konkurs

socialImgFb

W kratkę

2 numery w kratkę

W kratkę – takie jest nasze życie. Niby blisko świata, a jednak nie można do niego wkroczyć. Swoją drogą to dziwne zjawisko. Jest grupa ludzi, którzy znajdują się blisko siebie i jest to odczuwalne. A wystarczy pośrodku postawić jakąś siatkę czy też kratę i w jednej chwili ta bliskość nabiera niesamowitej odległości. Tak właśnie się czujemy tutaj, niby blisko świata i ludzi nam bliskich bardziej lub mniej a jednak to wszystko jest tak odległe. Pragnę z całych sił znaleźć się za tą jedną małą przeszkodą, aby znów odzyskać swoją bliskość i tak ma pewnie większość z nas. Czasami się zdarza tak, że otwiera się furtka i ktoś jest ponad tą przeszkodą – ludzie z zewnątrz zaglądają tutaj na chwilę i przynoszą tego upragnionego świata do nas. Tak było gdy dzięki Fundacji „Dom Kultury” przyszedł do nas pewien człowiek i powiedział „chciałbym z wami robić gazetkę więzienną” Był to Leszek Wejcman. Popatrzyłyśmy po sobie i myślimy „ale kicha, a co tam ma być?”. – „Możecie pisać, co chcecie” – powiedział nam Leszek. – „Ale my nie umiemy pisać” – taka była nasz odpowiedź i oczywiście nasze przekonanie, że tak właśnie jest.

Leszek wytrwale pokazywał nam, że wcale tak nie jest. Pytał nas o różne rzeczy, o nas, o życie w więzieniu, o nasze marzenia i tak z pytań powstawały przeróżne ciekawe teksty i było z czego zrobić gazetkę. Jednak nie była to zwykła gazetka więzienna, bo w takich gazetkach nie ma tekstów emocjonalnych, gdzie ludzie mówią o sobie, a nasza składała się z samych takich tekstów. Zaczęliśmy szukać dla nie nazwy i wybrałyśmy „W Kratkę”, tak jak nasze życie. Różni artyści zechcieli przyozdobić naszą gazetkę i wyszło naprawdę coś bardzo ładnego.

Jakie my byłyśmy dumne z tego, co zrobiłyśmy! Można powiedzieć i powiem to w swoim imieniu: dla mnie to był mój sukces. Pierwszy raz w życiu odniosłam sukces. Kurcze, świetne uczucie.

Gazetka „W Kratkę” tworzona jest cały czas, a to już dobre dwa lata. Jednak powstaje dopiero trzeci numer, bo niestety nie ma kasy na to, aby można było go wydrukować.

Mam do Was prośbę: jeśli ktoś może w jakikolwiek sposób pomóc, aby można było naszą gazetkę wydrukować, to niech wejdzie na link

http://www.fundujesz.pl/campaigns/wydrukuj-w-kratke/

i wpłaci tyle, ile może, 5, 10 złotych. Każda suma jest ważna, każda pomoże.

Ta gazeta jest tego warta, bo po pierwsze naprawdę świetnie wygląda dzięki artystom, którzy dołożyli swoje prace, a po drugie daje nam poczucie dobrej roboty.

Wydrukujmy ją razem, tak żeby trafiła w ręce osadzonych w innych zakładach.

Teraz możecie ją oglądać tylko w Internecie

http://www.wkratke.org.pl/01/

http://www.wkratke.org.pl/

Monika

„Marzenia są po to, by je spełniać”

1-11-DSC_1073

Poniedziałek, chłodny dzionek, jak zwykle krzątamy się po naszym apartamencie, gdy nagle usłyszałyśmy domofon: „Dziewczyny, idziecie na spotkanie z Rozenkiem?”.

Tak naprawdę nie wiedziałyśmy co oddziałowa do nas powiedziała, dopiero przed wejściem na świetlicę „ja pierdzielę, Rozenek to ten z „Pytania na śniadanie, to ten ze Wspólnej”… „Dobra, otwieraj te drzwi i wchodź!”. Szok, a jeszcze parę dni temu widziałyśmy go w serialu. W telewizji wyglądał na większego sztywniaka, a tu proszę, ciepły uśmiech, miłe spojrzenie, wydaje się być sympatycznym człowiekiem.

Po rozdaniu autografów, usiadłyśmy wpatrzone w Jacka i słuchałyśmy tego, co ma nam do przekazania. Opowiadał, że zajmuje się coachingiem i że jest jednym z lepszych coachów w Polsce. Jednym słowem pomaga ludziom w dążeniu do celu. Fajny zawód, nawet nie zdawałyśmy sobie sprawy, jak to wygląda od zewnątrz i jakie duże pieniądze można na tym zarobić – ha, co sam nam oznajmił. Zaimponował nam swoją wszechstronnością i poczuciem humoru. Największe wrażenie zrobił fakt, że był zwykłym rozrabiaką z warszawskiej Pragi, a mimo to marzył i postawił sobie cele i do tej pory je realizuje.

„Marzenia są po to, by je spełniać” – wydaje się nam, że to był przekaz dla nas, osadzonych.

MIMO WSZYSTKO UDA SIĘ, MUSI SIĘ UDAĆ!

Dziękujemy Ci, Jacku!

Po części udało Ci się zarazić nas optymizmem, pozytywnością, a także wiarą w samą siebie.

Mamy nadzieję, że nas odwiedzisz jeszcze.

Zapraszamy w nasze skromne progi!

Miśka i Ania

Dzień dobry

To jest całkiem nowy blog. Prowadzony będzie przez osadzone kobiety w Areszcie Śledczym Warszawa – Grochów.  To tylko tak się nazywa, ale w tym miejscu jest też więzienie. Powstają już pierwsze wpisy, które trzeba dostarczyć z więzienia do redakcji bloga.

Prosimy o cierpliwość!

redakcja bloga eWKratke

https://www.facebook.com/ewkratke