Na wolności

 

Za murem zajmę się mężem i synem.

BB nie boi się wolności. Nie ma problemu z przeżyciem do pierwszej wypłaty jak dziewczyny, na które nikt nie czeka. BB ma oparcie.

Po wyjściu z więzienia na pewno zadbam o moją rodzinę. Nadrobię czas, podczas którego nie było mnie z najbliższą rodziną. Będę spędzała każdą wolną chwilę z mężem i z synem. Przez to, ze tu jestem mój maż nie ma czasu. Musi zajmować się domem firmą i dzieckiem.

Wyjadę też z mężem i synem na jakąś wycieczkę. Najlepiej w góry. Może pojedziemy do Zakopanego gdzie mamy przyjaciół, u których często bywamy. Będziemy zwiedzać jaskinie po polskiej i po słowackiej stronie. Pochodzimy po górach. Pójdziemy na zjeżdżalnię grawitacyjną na Krupówkach.

Na pewno zrobię wszystko żeby już nie wrócić do więzienia. Wrócę do pracy i nauczę się jeździć na rowerze.

„BB”

Projekt innowacyjny “RER – rozgwiazda edukacji i rozwoju” realizowany jest w ramach Projektu grantowego „TransferHUB generowanie, wsparcie grantowe i inkubacja innowacji społecznych. Przejście z systemu edukacji do aktywności zawodowej”

Rzeczy codzienne

DYWAN

Kojarzy mi się z domem rodzinnym, w którym zarówno babcia jak i mama wielce upodobały sobie ten przedmiot jako główną dekorację mieszkania podkreślającą jego styl. Dywan zachwyca mnie różnorodnością wzoru oraz tym, jak może delikatnie łaskotać obolałe stopy po ciężkim dniu. Jest dla mnie łącznikiem między ziemią (podłogą) a niebem.

Marita

SZMINKA

Ten przedmiot jest dla mnie bardzo ważny i przyjemny, kojarzy mi się ze sklepem, domem i seksem.

Wiola

SZMINKA

NIE CIERPIĘ! Szczególnie na ustach kobiet, które pędzą się ze mną witać i przy nadmiarze prawie się przyklejają jak na super glue – obrzydlistwo.

Małgosia

KSIĄŻKA

Moja druga skóra.

Małgosia

KSIĄŻKA

Książka to dla mnie wirtualna rzeczywistość. Równoległy świat.

Monika

KSIĄŻKA

Uspakaja mnie, dostarcza wiedzy, jest przyjacielem.

Shakira

ŚRUBOKRĘT

To przedmiot codziennego mojego użytku. Dla mnie jest niezbędnikiem – jak szminka w kobiecej torebce. Ze względu na charakter mojego zawodu używam do kilkanaście razy w ciągu dnia. Moja emocja dotycząca śrubokręta to adrenalina, poczucie władzy i mocy z kosmosu. Kojarzy mi się z magią.

Poli

ROWER

Kojarzy mi się z dzieciństwem i wspólnymi wyjazdami ze Ś.P narzeczonym.

Shakira

Zapraszamy do więzienia, czyli spotkanie z czytaczem eWKratke

 Więzienie może być „przyjemnym” miejscem, kiedy goście mogą wchodzić i wychodzić. Kiedy spotykamy i poznajemy nowe osoby, to szczególnie przyjemne przeżycie. Oto Michał z Ursusa, żartowniś. Szczupły i wysoki. Ma piwne oczy i ładny uśmiech. Jedynak spod znaku koziorożca.

 Zna nas z bloga. Dziś my go mamy możliwość poznać.

 – Ile masz lat? Zgadujemy: 25? 30?

– Mam 28 lat.

  ♦

– Ile masz wzrostu? 180? 185?

– W dowodzie wpisali mi 191 cm, a na komisji poborowej 193 cm.

 ♦

– Jakieś znaki szczególne? (Czujemy się jak na komendzie…)

– Tatuaże na przedramionach. Przedstawiają chińskie znaki, które oznaczają siłę i wolność oraz moje imię Michał w chińskim wydaniu.

 ♦

– Jakie są Twoje zalety?

– Zalety? Trudno mi o nich mówić.

 ♦

– No, spróbuj.

– Jestem pomocny, pracowity, punktualny (dziś tu byłem 20 minut przed czasem), skromny (przesadnie), odważny, ciekawy ludzi.

 ♦

– A wady? Podaj choć pięć…

– Nerwowy (szybko się denerwuję), bałaganiarz, pedant w kwestii czystości. Szybko się poddaję, trochę taki słomiany zapał. Poza tym jestem idealny ;).

 ♦

– Skąd jesteś?

– Pochodzę z Warszawy i mieszkam od małego z dziadkami.

 ♦

– Jakie masz wykształcenie?

– Skończyłem technikum samochodowe. Moją pasją są auta i tuning samochodów. Pracuję w zawodzie.

 ♦

– Jak spędzasz wolny czas?

– Wieczorami jeżdżę z kumplami samochodami po mieście. Mam ogromną frajdę, gdy siedzę za kierownicą. Skutkiem ubocznym moich zainteresowania była nawet utrata prawa jazdy za punkty.

 ♦

– Lubisz zwierzęta?

– Bardzo lubię. Mam psa o imieniu Sindi, jest pitbullem. Spędzam z nim dużo czasu.

 ♦

– Szkoda, że nie możesz z nim do nas przyjść… Uprawiasz jakiś sss… sport?

– Sporty walki, a dokładnie tajski boks i uwielbiam jeździć na rowerze. Latem z Ursusa będę przyjeżdżać do Was rowerem.

 ♦

– Czy oglądasz filmy, czytasz książki?

– Nie czytam książek, czytam Waszego bloga.

 ♦

– Jak na niego trafiłeś?

– Przypadkowo. Kiedyś zainteresowała mnie historia człowieka, który niesłusznie został aresztowany. Zacząłem interesować się tą sprawą i tematyką i tak przez czysty przypadek trafiłem na Waszego bloga.

 ♦

– Doktor Google Ci go polecił ;). Na blogu napisałeś, że warto zorganizować spotkanie czytaczy z nami, autorkami. Dlaczego chciałeś nas poznać?

– Na eWKratke doszedłem do rozdziału „O Autorkach”, przeczytałem wszystkie opisy i doszedłem do wniosku, że musicie być miłymi osobami. Zrobiło mi się Was żal, jako matek i ogólnie ludzi w izolacji. Sam kiedyś doświadczyłem izolacji, bo byłem długo w szpitalu, choć pewnie tego nie można porównać. Leżałem z problemami brzusznymi na Banacha i pamiętam przymałe łóżko i złe jedzenie. Nie tyle niesmaczne, co mało go.

 ♦

– Czy często zaglądasz na bloga?

– Codziennie.

 ♦

– Czego na nim nie lubisz?

– Denerwują mnie wypowiedzi pani o nicku #Zula. Uważam, że nie można oceniać ludzi, jeśli wielu rzeczy się samemu nie przeżyło.

 ♦

– Pani Zula powinna uważać z ocenami nas, bo sama tu może trafić przez przypadek ;).

– Każdy tu może trafić. Na przykład są ludzie, którym alkohol się rozkłada wolniej w organizmie i po imprezie nawet po przespanej nocy wsiadają do samochodu i nie zdają sobie sprawy, że na alkomacie wyjdzie powyżej 0,2 promila. Spowodują wypadek i gotowe.

 ♦

– Jesteś w związku?

– Od pięciu lat jestem singlem, ale mam zamiar założyć rodzinę.

 ♦

– Jesteś wierzący?

– Wierzący tak, ale nie „kościelny”.

 ♦

– A przesądny?

– W sensie, że czarny kot przebiegł mi drogę? Nie!

 ♦

– Jakiej muzyki słuchasz?

– Hip-hop. Mój ulubiony wykonawca to Chada.

 ♦

– On chyba siedzi w więzieniu?

– Tak, jeszcze siedzi, bo nawywijał na przepustce.

 ♦

– Jakie są Twoje wrażenia po spotkaniu z nami?

– Bardzo miłe. Moje zdanie o Was nie zmieniło się. Umocniłem się w przekonaniu, że jesteście otwartymi, wesołymi ludźmi. Chętnie tu powrócę… 🙂

 ♦

– Zapraszamy więc do więzienia :).

Wywiad przeprowadziły (w kolejności alfabetycznej): Dada, Kajzerka, Korba, Małgosia, Miśka30, Poli.

♦♦♦

Wyjątkowy dzień…. 🙂

Pewien czwartkowy poranek niby zaczął się jak każdy inny, pobudka, spacer z psiakiem.
Jednak tego dnia pojechałem w inną stronę niż w każdy inny dzień o tej porze…
Dzięki ogromnej uprzejmości pań z Fundacji „Dom Kultury” miałem przyjemność odwiedzić dziewczyny z warszawskiego Aresztu Śledczego na Grochowie, autorki bloga eWKratke.

Wiele osób by pomyślało – straszne miejsce, element, margines, po co brać wolne w pracy, aby tam jechać…. A ja miałem totalnie odwrotne uczucia. Cieszyłem się, że tam jadę, z przyjemnością wstałem rano i udałem się na dworzec PKP. Podczas podróży pociągiem myślałem nie o tym, jakich to ,,złych” ludzi tam spotkam, tylko o tym, czy panie mnie polubią, czy dobrze wypadnę w ich oczach, ponieważ bardzo mi na tym zależało 🙂

Można by powiedzieć, że ku mojemu zaskoczeniu (choć z drugiej strony nie, ponieważ nigdy nie oceniam ludzi ani nie klasyfikuję), dziewczyny okazały się mega miłe, przyjazne, rozmowne, ciepłe, a do tego ładne 🙂 🙂

Czas przeznaczony na spotkanie zleciał bardzo szybko, myślałem że to dopiero 20 minut, a tutaj już koniec….
Na zakończenie chciałbym poruszyć dwie sprawy. Jedno spostrzeżenie a druga to prośba 😉

1. Spostrzeżenie – ponieważ poznałem te osoby, mogę powiedzieć że są to jak najbardziej normalni ludzie. Z każdą mogę się kumplować, zarówno podczas ich pobytu tam, jak i na wolności 😉
Nie wolno klasyfikować ludzi – bo my, społeczeństwo, znamy tylko końcówkę ich historii, znamy tylko wyrok… To jest tylko ułamek obrazka, wierzchołek góry lodowej, a jak wiadomo większość góry lodowej jest pod wodą….

2. Mam nadzieję i bardzo chce się też przydać w przyszłości. Będę ze swojej strony robił, co mogę, chętnie będę odwiedzał dziewczyny celem rozmowy, pomocy czy realizacji jakichkolwiek innych inicjatyw. Jest to swego rodzaju prośba do przemiłych pań 🙂 z Fundacji „Dom Kultury”, abym mógł autorki bloga odwiedzać i dawać coś od siebie ;-).

Pozdrawiam i jak zawsze całuję cieplutko 🙂

Michał z Ursusa 🙂

Sen mara – Bóg wiara

sen

Mam swój taki mały sennik, z moich własnych interpretacji, które oczywiście później pokryły się w rzeczywistości, wiem, że kiedy śni mi się:

  • że kopię w ziemi, to wiem, że później odkryję moją tajemnicę, coś wyjdzie na światło dzienne
  • sprzątanie, zamiatanie, to ktoś w celi mieszkalnej zostanie przeniesiony
  • okno otwarte, to mam widzenie lub jadę w podróż
  • rower, to na zdradę
  • ktoś bliski, to wiem, że będzie potrzebował mojej pomocy lub będzie miał problemy
  • zmarli, to ostrzegają mnie przed niebezpieczeństwem lub proszą o modlitwę za ich duszę
  • biały kolor, to na wiadomość
  • robaki i wszy, to na pieniądze
  • brudna woda, na problemy lub plotki
  • ksiądz, to na czynności procesowe.

Wiem, jest to zupełnie inny post od pozostałych moich wpisów, ale myślę, że to ciekawy temat i jest do obgadania. Spokojnie, na niczym nie „latam”, po prostu ciekawa jestem, o czym Wy śnicie i czy w ogóle wierzycie w sny?

Serdecznie pozdrawiam,

Aneta B.